Dołącz do Akademii
0%

Szalony mecz w Białymstoku. Mławianka jednak bez punktów.

Mławianka Mława rozegrała niezwykle emocjonujące spotkanie na wyjeździe z rezerwami Jagiellonii Białystok. Początek meczu należał zdecydowanie do naszej drużyny, która już w pierwszej akcji objęła prowadzenie. Ostatecznie jednak po spotkaniu pełnym zwrotów akcji i aż jedenastu bramek musieliśmy uznać wyższość gospodarzy, przegrywając aż 4:7.

Mecz rozpoczął się dla Mławianki znakomicie. Już w pierwszej akcji spotkania Hubert Strugała oddał strzał lewą nogą w poprzeczkę, ale przy dobitce Tomka Rojkowskiego bramkarz był już bezradny. Szybko objęliśmy prowadzenie 1:0.
Co ważne, zdobyta bramka nie była przypadkiem. W kolejnych minutach Mławianka stworzyła jeszcze dwie bardzo groźne akcje, które przy odrobinie skuteczności mogły zakończyć się kolejnymi trafieniami. Wydawało się, że nasz zespół kontroluje wydarzenia na boisku i może tego dnia sprawić gospodarzom sporo problemów.
Po pierwszych kilku minutach obraz gry zaczął się jednak zmieniać. Jagiellonia przejęła inicjatywę, zaczęła stosować coraz bardziej zdecydowany pressing, a nasza drużyna została zmuszona do gry głębiej i częściej broniła się nisko.
Gospodarze doprowadzili w końcu do wyrównania, zdobywając bramkę na 1:1.
Po stracie gola spotkanie przez pewien czas było wyrównane. Mławianka nadal próbowała odgryzać się gospodarzom akcjami ofensywnymi i w jednej z nich ponownie dał o sobie znać Tomek Rojkowski.
Nasz napastnik popisał się pięknym uderzeniem prawą nogą, po którym piłka zatrzepotała w siatce. Mławianka ponownie wyszła na prowadzenie, a w naszych szeregach zapanowała ogromna radość.
Niestety, nie udało się dowieźć korzystnego wyniku do przerwy. W ostatniej akcji pierwszej połowy Zachary Zalewski doprowadził do wyrównania. Przy tym trafieniu sporo pecha miał Piotr Piotrowski — rykoszet zmienił kierunek lotu piłki i nasz bramkarz nie miał większych szans na skuteczną interwencję.
Mimo utraty gola w samej końcówce pierwszej połowy mogliśmy być zadowoleni z postawy zespołu. Mławianka pokazała duże zaangażowanie, stworzyła kilka ciekawych sytuacji i przez długie fragmenty potrafiła zagrozić bramce gospodarzy.

Po zmianie stron spotkanie wyglądało już zdecydowanie gorzej z naszej perspektywy. Jagiellonia coraz mocniej przejmowała kontrolę nad wydarzeniami na boisku i wykorzystała problemy Mławianki w defensywie.
Gospodarze zdobyli bramkę na 3:2, ale nasz zespół po raz kolejny pokazał charakter. Mławianka złapała kontakt, a do wyrównania doprowadził Hubert Strugała, który lewą nogą skierował piłkę do siatki.
Przy wyniku 3:3 wydawało się, że wszystko jest jeszcze możliwe. Niestety, kolejne minuty należały już zdecydowanie do rezerw Jagiellonii.
Nasz zespół miał coraz większe problemy z nadążaniem za ofensywnymi akcjami gospodarzy. Jagiellonia wykorzystywała wolne przestrzenie i błędy w ustawieniu, czego efektem były kolejne bramki.
Ostatecznie w całym spotkaniu padło aż jedenaście goli, a końcowy wynik brzmiał 7:4 dla rezerw Jagiellonii Białystok.
W ostatnich minutach Mławianka zdołała jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki. Swoje trzecie trafienie w tym spotkaniu zanotował Tomek Rojkowski, który tym samym skompletował hat-tricka.
Dużo emocji, ale bez punktów
Mecz w Białymstoku pozostawił po sobie spory niedosyt. Mławianka bardzo dobrze rozpoczęła spotkanie, szybko objęła prowadzenie i w pierwszej połowie pokazała sporo zaangażowania oraz ofensywnej jakości. Niestety, po przerwie gospodarze przejęli pełną kontrolę nad meczem i bezlitośnie wykorzystali nasze problemy w defensywie.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje nasz napastnik Tomek Rojkowski, który trzykrotnie wpisał się na listę strzelców. Jedną z bramek dołożył również Hubert Strugała. Warto także wspomnieć o pierwszych trzecioligowych minutach kolejnego naszego wychowanka Szymona Krystkiewicza.

Ostatecznie wracamy z Białegostoku bez punktów, ale spotkanie pokazało również, że Mławianka potrafi kreować sytuacje i skutecznie odpowiadać nawet wtedy, gdy rywal przejmuje inicjatywę. Teraz pozostaje wyciągnąć wnioski z tego niezwykle szalonego spotkania i walczyć o kolejne punkty w następnym meczu.

Skład:
Piotrowski - Skwierczyński, Wasilewski, Majewski, Sobociński - Strugała (Korba) , Kisiel, Lewandowski (Krystkiewicz), Mat. Stryjewski, Figurski (Leopold) - Rojkowski

Foto: jagiellonski-pressing. pl
Wróć do aktualności