Dołącz do Akademii
0%

Nerwówka z ,, Happy Endem" w Ząbkach

Mławianka Mława odniosła niezwykle cenne zwycięstwo na wyjeździe, pokonując Ząbkovię Ząbki 4:3. Spotkanie od początku układało się po naszej myśli, choć w końcówce nasza drużyna zafundowała nam sporo nerwów. Ostatecznie najważniejsze są jednak trzy punkty, które jadą do Mławy.

Od pierwszych minut nasza drużyna ruszyła do zdecydowanych ataków i bardzo szybko stworzyła sobie kilka dogodnych sytuacji. Dwie z nich udało się zamienić na bramki.
Najpierw na listę strzelców wpisał się Kacper Skwierczyński, który wykorzystał podanie Madoxa Sobocińskiego i zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Mławianki. Chwilę później było już 2:0. Tym razem skutecznym strzałem prawą nogą popisał się Tomasz Rojkowski.
Mławianka prowadziła i kontrolowała przebieg spotkania, choć z czasem gospodarze zaczęli dochodzić do głosu. Oddaliśmy nieco pola Ząbkovii, ale nasz zespół pozostawał bardzo skoncentrowany w defensywie. Jednocześnie byliśmy niezwykle groźni w szybkich kontratakach.
Tuż przed końcem pierwszej połowy Mławianka zadała kolejny cios. Michał Stryjewski zdecydował się na precyzyjne uderzenie z dystansu prawą nogą. Piłka wpadła tuż przy słupku, a bramkarz gospodarzy nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję.
Było 3:0. Niestety, przy tej akcji Michał doznał urazu i musiał opuścić boisko. Na ten moment nie mamy jeszcze dokładnych informacji dotyczących jego stanu zdrowia. Trzymamy kciuki, aby uraz okazał się niegroźny.

Po zmianie stron gospodarze nie mieli już nic do stracenia i od pierwszych minut ruszyli zdecydowanie do przodu. Ząbkovia coraz śmielej atakowała, ale Mławianka nadal potrafiła odpowiedzieć groźnymi kontratakami.
Jedna z takich akcji zakończyła się zdobyciem czwartej bramki dla naszego zespołu. Drugą w meczu a już ósmą w sezonie zdobył Tomasz Rojkowski. Mławianka prowadziła już 4:0 i wydawało się, że ma spotkanie pod pełną kontrolą.
Z czasem było jednak widać zmęczenie w szeregach naszej drużyny. Gospodarze coraz mocniej przejmowali inicjatywę, a trener Gołębiewski reagował zmianami. Wprowadzeni zawodnicy wnieśli trochę ożywienia i pozwolili naszej drużynie złapać nieco oddechu.
Niestety, kolejne minuty były już bardzo nerwowe. Ząbkovia zdobyła pierwszego gola, a gospodarze poczuli, że mogą jeszcze powalczyć o korzystny rezultat.
W samej końcówce Ząbkovia całkowicie postawiła na ofensywę. Gospodarze nieustannie nacierali i prowadzili grę, a ich wysiłki przyniosły kolejne dwie bramki. Jedna z nich padła zaledwie około dwóch minut przed końcem regulaminowego czasu gry.
Końcówka spotkania była niezwykle nerwowa, ale Mławianka zdołała utrzymać prowadzenie i wywieźć z Ząbek komplet punktów.

W tym meczu oficjalny debiut w barwach Mławianki Mława zaliczył również Krzysztof Janiszewski. Nowy zawodnik naszego zespołu ma na swoim koncie występy m.in. w Chrobrym Głogów, a ostatnio reprezentował barwy drugoligowego Sokoła Kleczew.

Po bardzo dobrym początku i znakomitej skuteczności naszego zespołu przyszło nam mocno zapracować na końcowy triumf. Najważniejsze jednak, że po ostatnim gwizdku to Mławianka Mława dopisuje do swojego dorobku niezwykle ważne trzy punkty.
A już w najbliższą sobotę emocjonująca potyczka domowa ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.

Ząbkovia Ząbki - Mławianka Mława 3:4

Skład :
Piotrowski - Saganowski (Figurski) , Janiszewski, Majewski, Rutkowski (Strugała) - Skwierczyński, Zielski (Wasilewski) , Lewandowski, Mich. Stryjewski, Sobociński - Rojkowski (Bykowski)
Wróć do aktualności