W końcu mamy to! Pewne zwycięstwo na Kopernika 38 i bardzo ważne trzy punkty. Co równie istotne – było to nasze pierwsze w historii spotkanie o punkty z drużyną z powiatu ostrołęckiego. Mławianka Mława od początku narzuciła wysokie tempo i już w pierwszych minutach pokazała, że tego dnia interesuje nas wyłącznie zwycięstwo.
Od pierwszego gwizdka dużo akcji prowadziliśmy szczególnie lewą stroną boiska. Bardzo aktywny był Maddox Sobociński, który już w 5. minucie dał nam prowadzenie. Nasz lewy pomocnik przejął piłkę praktycznie w okolicach połowy boiska, ruszył samotnie w kierunku bramki, wykorzystując swoją świetną szybkość, a następnie w polu karnym zachował zimną krew. Precyzyjnym strzałem lewą nogą posłał piłkę niemal w samo okienko bramki Troszyna. 1:0.
Kolejne minuty przyniosły następne groźne sytuacje. Swoją okazję miał Tomasz Rojkowski, jednak jego strzał obronił bramkarz gości. Do odbitej piłki dopadł jeszcze Michał Stryjewski, ale również tym razem golkiper Troszyna stanął na wysokości zadania i instynktownie uratował swój zespół.
Na pierwszą naprawdę niebezpieczną odpowiedź gości musieliśmy czekać niemal do końca pierwszej połowy. Wtedy Troszyn otrzymał świetną okazję do wyrównania – zawodnik gości uderzył z około jedenastego metra, jednak piłka trafiła w poprzeczkę. Ostatecznie do przerwy utrzymaliśmy prowadzenie 1:0.
Drugą połowę rozpoczęliśmy znakomicie. Już na początku świetnym uderzeniem popisał się Franek Lewandowski. Pomocnik Dumy Zawkrza zdecydował się na strzał prawą nogą z około 20 metrów i zrobił to perfekcyjnie – piłka wpadła przy lewym słupku bramki. 2:0
Niestety, z dwubramkowego prowadzenia nie cieszyliśmy się długo. Praktycznie chwilę po zdobyciu drugiego gola błąd naszej defensywy wykorzystali zawodnicy Troszyna, zdobywając kontaktową bramkę. Ponownie prowadziliśmy już tylko jednym golem.
Nie wybiło nas to jednak z rytmu. Kolejne minuty należały przede wszystkim do nas, a przede wszystkim byliśmy skuteczni. Najpierw Michał Stryjewski otrzymał świetną okazję, wyszedł sam na sam z bramkarzem, minął go i spokojnie skierował piłkę do pustej bramki. 3:1.
Tuż przed końcowym gwizdkiem postawiliśmy jeszcze kropkę nad „i”. Tomasz Rojkowski, najskuteczniejszy zawodnik naszego zespołu, zdobył swoją szóstą bramkę w sezonie. Asystę przy tym trafieniu zanotował Maddox Sobociński, a Tomek prawą nogą posłał piłkę obok bramkarza. 4:1!
Wynik do końca już się nie zmienił. Cieszymy się nie tylko z bardzo ważnych trzech punktów, ale przede wszystkim z dobrej gry całego zespołu. Nasi zawodnicy pokazali ogromne zaangażowanie, walczyli o każdą piłkę i przez większość spotkania kontrolowali przebieg meczu.
Warto również odnotować powrót Kuby Rutkowskiego, który po przerwie ponownie znalazł się w wyjściowym składzie.
Mławianka Mława – KS CK Troszyn 4:1
Zwycięstwo, cztery gole i pierwsze w historii punkty w rywalizacji z zespołem z powiatu ostrołęckiego. Taką Dumę Zawkrza chcemy oglądać.
Nie zwalniamy tempa. W najbliższy piątek czeka nas spotkanie wyjazdowe z Ząbkowią Ząbki. Pierwszy gwizdek zabrzmi o godzinie 16:00.
Skład:
Piotrowski - Saganowski (Figurski) , Ślesicki, Majewski, Rutkowski - Mat. Stryjewski (Skwierczyński), Zielski, Lewandowski, Mich. Stryjewski (Strugała) , Sobociński - Rojkowski (Bykowski)
Zdjecie: Bogdan Jakubowski
Od pierwszego gwizdka dużo akcji prowadziliśmy szczególnie lewą stroną boiska. Bardzo aktywny był Maddox Sobociński, który już w 5. minucie dał nam prowadzenie. Nasz lewy pomocnik przejął piłkę praktycznie w okolicach połowy boiska, ruszył samotnie w kierunku bramki, wykorzystując swoją świetną szybkość, a następnie w polu karnym zachował zimną krew. Precyzyjnym strzałem lewą nogą posłał piłkę niemal w samo okienko bramki Troszyna. 1:0.
Kolejne minuty przyniosły następne groźne sytuacje. Swoją okazję miał Tomasz Rojkowski, jednak jego strzał obronił bramkarz gości. Do odbitej piłki dopadł jeszcze Michał Stryjewski, ale również tym razem golkiper Troszyna stanął na wysokości zadania i instynktownie uratował swój zespół.
Na pierwszą naprawdę niebezpieczną odpowiedź gości musieliśmy czekać niemal do końca pierwszej połowy. Wtedy Troszyn otrzymał świetną okazję do wyrównania – zawodnik gości uderzył z około jedenastego metra, jednak piłka trafiła w poprzeczkę. Ostatecznie do przerwy utrzymaliśmy prowadzenie 1:0.
Drugą połowę rozpoczęliśmy znakomicie. Już na początku świetnym uderzeniem popisał się Franek Lewandowski. Pomocnik Dumy Zawkrza zdecydował się na strzał prawą nogą z około 20 metrów i zrobił to perfekcyjnie – piłka wpadła przy lewym słupku bramki. 2:0
Niestety, z dwubramkowego prowadzenia nie cieszyliśmy się długo. Praktycznie chwilę po zdobyciu drugiego gola błąd naszej defensywy wykorzystali zawodnicy Troszyna, zdobywając kontaktową bramkę. Ponownie prowadziliśmy już tylko jednym golem.
Nie wybiło nas to jednak z rytmu. Kolejne minuty należały przede wszystkim do nas, a przede wszystkim byliśmy skuteczni. Najpierw Michał Stryjewski otrzymał świetną okazję, wyszedł sam na sam z bramkarzem, minął go i spokojnie skierował piłkę do pustej bramki. 3:1.
Tuż przed końcowym gwizdkiem postawiliśmy jeszcze kropkę nad „i”. Tomasz Rojkowski, najskuteczniejszy zawodnik naszego zespołu, zdobył swoją szóstą bramkę w sezonie. Asystę przy tym trafieniu zanotował Maddox Sobociński, a Tomek prawą nogą posłał piłkę obok bramkarza. 4:1!
Wynik do końca już się nie zmienił. Cieszymy się nie tylko z bardzo ważnych trzech punktów, ale przede wszystkim z dobrej gry całego zespołu. Nasi zawodnicy pokazali ogromne zaangażowanie, walczyli o każdą piłkę i przez większość spotkania kontrolowali przebieg meczu.
Warto również odnotować powrót Kuby Rutkowskiego, który po przerwie ponownie znalazł się w wyjściowym składzie.
Mławianka Mława – KS CK Troszyn 4:1
Zwycięstwo, cztery gole i pierwsze w historii punkty w rywalizacji z zespołem z powiatu ostrołęckiego. Taką Dumę Zawkrza chcemy oglądać.
Nie zwalniamy tempa. W najbliższy piątek czeka nas spotkanie wyjazdowe z Ząbkowią Ząbki. Pierwszy gwizdek zabrzmi o godzinie 16:00.
Skład:
Piotrowski - Saganowski (Figurski) , Ślesicki, Majewski, Rutkowski - Mat. Stryjewski (Skwierczyński), Zielski, Lewandowski, Mich. Stryjewski (Strugała) , Sobociński - Rojkowski (Bykowski)
Zdjecie: Bogdan Jakubowski