Mimo nadziei na dobry wynik Mławianka Mława po raz kolejny musiała uznać wyższość rywala. Tym razem na naszym boisku lepsza okazała się Lechia Tomaszów Mazowiecki, która po emocjonującym spotkaniu wywozi z Mławy komplet punktów.
Od początku spotkania wydawało się, że to Mławianka przejęła kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Nasza drużyna starała się narzucić rywalowi swój styl gry i stworzyć okazje do zdobycia bramki. To jednak goście jako pierwsi znaleźli drogę do siatki. Po pięknym uderzeniu piłka wpadła prosto w samo okienko bramki Antoniego Błockiego. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie i na przerwę Lechia schodziła z jednobramkowym prowadzeniem.
Po zmianie stron Mławianka ruszyła do odrabiania strat. Niestety, zamiast wyrównania, padła druga bramka dla zespołu z Tomaszowa Mazowieckiego. Najpierw strzał z dystansu zatrzymał się na obramowaniu naszej bramki, ale do odbitej piłki dopadł zawodnik Lechii i skutecznie ją dobił. Antoni Błocki w tej sytuacji nie miał nic do powiedzenia.
Mławianka nie zamierzała jednak składać broni. W końcowym fragmencie spotkania kontaktowego gola zdobył Kacper Zielski, który po dośrodkowaniu znakomicie odnalazł się w polu karnym i głową skierował piłkę do bramki. Nadzieja na korzystny rezultat wróciła na dobre.
Niestety, kilka minut później Lechia ponownie odskoczyła na dwie bramki. Dośrodkowanie w pole karne zakończyło się uderzeniem głową zawodnika gości i Tomaszowianie znów prowadzili 3:1.
Mławianka jeszcze raz odpowiedziała. Tym razem na listę strzelców wpisał się nasz wychowanek Damian Sielicki. Zawodnik dobrze odnalazł się w polu karnym i prawą nogą umieścił piłkę w bramce, dając naszej drużynie kolejną nadzieję na odwrócenie losów spotkania.
Do końcowego gwizdka Mławianka nacierała i szukała wyrównania. Swoje sytuacje miał między innymi Tomasz Rojkowski, a cała drużyna do ostatnich minut walczyła o choćby jeden punkt. Tym razem jednak bez skutku.
Ostatecznie Lechia Tomaszów Mazowiecki wygrała w Mławie 3:2 i to goście wracają do Tomaszowa z kompletem trzech punktów.
Nie zwieszamy jednak głów. Na kolejne spotkanie nie będziemy musieli długo czekać. Już w sobotę o godzinie 17:00 Mławianka zmierzy się na wyjeździe z ŁKS-em Łomża. Jedziemy tam z nadzieją na zdobycz punktową i z wiarą, że tym razem wrócimy do Mławy z pozytywnym rezultatem.
Skład :
Błocki - Saganowski (Leopold), Ślesicki, Majewski, Sobociński - Skwierczyński (Rojkowski) , Zielski (Korba) , Kisiel (Zagórski) , Mich. Stryjewski, Mat. Stryjewski - Bykowski
Zdjęcie :
Bogdan Jakubowski
Od początku spotkania wydawało się, że to Mławianka przejęła kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Nasza drużyna starała się narzucić rywalowi swój styl gry i stworzyć okazje do zdobycia bramki. To jednak goście jako pierwsi znaleźli drogę do siatki. Po pięknym uderzeniu piłka wpadła prosto w samo okienko bramki Antoniego Błockiego. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie i na przerwę Lechia schodziła z jednobramkowym prowadzeniem.
Po zmianie stron Mławianka ruszyła do odrabiania strat. Niestety, zamiast wyrównania, padła druga bramka dla zespołu z Tomaszowa Mazowieckiego. Najpierw strzał z dystansu zatrzymał się na obramowaniu naszej bramki, ale do odbitej piłki dopadł zawodnik Lechii i skutecznie ją dobił. Antoni Błocki w tej sytuacji nie miał nic do powiedzenia.
Mławianka nie zamierzała jednak składać broni. W końcowym fragmencie spotkania kontaktowego gola zdobył Kacper Zielski, który po dośrodkowaniu znakomicie odnalazł się w polu karnym i głową skierował piłkę do bramki. Nadzieja na korzystny rezultat wróciła na dobre.
Niestety, kilka minut później Lechia ponownie odskoczyła na dwie bramki. Dośrodkowanie w pole karne zakończyło się uderzeniem głową zawodnika gości i Tomaszowianie znów prowadzili 3:1.
Mławianka jeszcze raz odpowiedziała. Tym razem na listę strzelców wpisał się nasz wychowanek Damian Sielicki. Zawodnik dobrze odnalazł się w polu karnym i prawą nogą umieścił piłkę w bramce, dając naszej drużynie kolejną nadzieję na odwrócenie losów spotkania.
Do końcowego gwizdka Mławianka nacierała i szukała wyrównania. Swoje sytuacje miał między innymi Tomasz Rojkowski, a cała drużyna do ostatnich minut walczyła o choćby jeden punkt. Tym razem jednak bez skutku.
Ostatecznie Lechia Tomaszów Mazowiecki wygrała w Mławie 3:2 i to goście wracają do Tomaszowa z kompletem trzech punktów.
Nie zwieszamy jednak głów. Na kolejne spotkanie nie będziemy musieli długo czekać. Już w sobotę o godzinie 17:00 Mławianka zmierzy się na wyjeździe z ŁKS-em Łomża. Jedziemy tam z nadzieją na zdobycz punktową i z wiarą, że tym razem wrócimy do Mławy z pozytywnym rezultatem.
Skład :
Błocki - Saganowski (Leopold), Ślesicki, Majewski, Sobociński - Skwierczyński (Rojkowski) , Zielski (Korba) , Kisiel (Zagórski) , Mich. Stryjewski, Mat. Stryjewski - Bykowski
Zdjęcie :
Bogdan Jakubowski